Policjanci z Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Stołecznej Policji pełniący służbę w warszawskiej GRUPIE SPEED, w sobotni wieczór, zauważyli kierującego, który będąc na skrzyżowaniu wprowadził swoje auto w „kontrolowany poślizg”. Zdarzenie zarejestrowała kamera w nieoznakowanym radiowozie…

Podczas patrolowania rejonu przy centrum handlowym, policjanci warszawskiej GRUPY SPEED zauważyli pojazd, który po skrzyżowaniu o ruchu okrężnym „jechał bokiem”. Kierowca celowo wprowadził auto w poślizg. Zrobił to na tyle nieumiejętnie, że po niekontrolowanym obróceniu, kontynuował jazdę „pod prąd”.

Kierujący swoim zachowaniem spowodował zagrożenie nie tylko dla siebie, ale też dla innych. Osoby stojące tuż obok przyglądały się i nagrywały całą sytuację… A gdyby tak, ten "nierozsądny" kierowca stracił panowanie nad autem i zatrzymał się dopiero na chodniku – tam, gdzie stali piesi (?) Mogłoby dojść do tragedii…

Kierujący nie spodziewał się w tym miejscu policjantów w nieoznakowanym radiowozie – a ci widzieli i zarejestrowali jego „wyczyn”. Pomylił drogę publiczną z torem do driftu, za co zapłacił najwyższą możliwą karę, jaką na miejscu mogli nałożyć funkcjonariusze – mandat karny na kwotę 5000 złotych. W zeszłym roku, za podobne wykroczenie otrzymał mandat karny w wysokości 500 złotych. Miejmy nadzieję, że po wejściu w życie nowego taryfikatora i ostatnim wątpliwie przyjemnym spotkaniu z policjantami, kierujący wyciągnie wnioski…

Pamiętajmy!
DROGA - to nie tor wyścigowy!
Korzystajmy z niej zgodnie z przepisami!

Film DROGA, CZY TOR WYŚCIGOWY (?)

Pobierz plik DROGA, CZY TOR WYŚCIGOWY (?) (format mp4 - rozmiar 30.58 MB)