Kulig za samochodem - zabroniony manewr i ryzyko poważnych kar

2 min czytania
Kulig za samochodem - zabroniony manewr i ryzyko poważnych kar

Na drodze publicznej sanek nie ciągnie się za autem - policja interweniuje w sprawie takich zabaw i przypomina o konsekwencjach. Akcja może skończyć się mandatem, punktami karnymi, a w razie wypadku nawet odpowiedzialnością karną.

Komenda Miejska Policji w Nowym Sączu przypomina, że na drogach publicznych obowiązuje zakaz ciągnięcia ludzi na nartach, sankach czy wrotkach za pojazdem. W materiale źródłowym wskazano, że podstawą jest art. 60 ust. 2 pkt. 2 Ustawy Prawo o Ruchu Drogowym.

Za zorganizowanie takiego kuligu na drodze publicznej kierowca może zostać ukarany grzywną i punktami. Policja podkreśla, że mandat może wynieść od 20 do 500 złotych oraz 5 punktów karnych. Jeśli sprawa trafi do sądu, kara finansowa może być wyższa. W sytuacji, gdy podczas kuligu dojdzie do wypadku skutkującego ciężkim uszczerbkiem na zdrowiu lub śmiercią, grozi kara pozbawienia wolności do 8 lat.

Funkcjonariusze zwracają uwagę, że poza drogami publicznymi - na przykład na drogach leśnych - kulig formalnie jest dozwolony, ale nadal nie pozbawiony zagrożeń. W materiale wymieniono typowe czynniki ryzyka: nadmierna prędkość, poślizg, wystające kamienie lub konary oraz niesprzyjające warunki pogodowe. To one mogą doprowadzić do obrażeń uczestników niezależnie od tego, czy zdarzenie miało miejsce na drodze publicznej czy poza nią.

Apel służb jest prosty i rzeczowy: nie narażać uczestników zabawy i nie ryzykować odpowiedzialności prawnej. Informacje przekazał podkom. Rafał Markiewicz na podstawie materiału KMP w Nowym Sączu.

na podstawie: Policja Grodzisk.

Autor: krystian