[PIŁKA NOŻNA] Betclic 1. liga: Odra Opole – Pogoń Grodzisk Mazowiecki 3:1. Nerwowa końcówka na Itaka Arenie

[PIŁKA NOŻNA] Betclic 1. liga: Odra Opole – Pogoń Grodzisk Mazowiecki 3:1. Nerwowa końcówka na Itaka Arenie

Odra Opole wygrała z Pogonią Grodzisk Mazowiecki 3:1 (1:0), ale wynik długo nie oddawał tego, jak zacięty był to mecz na Itaka Arenie w Opolu. W 32. kolejce Betclic 1. ligi goście z Grodziska Mazowieckiego przez sporą część spotkania trzymali się w grze, a po wyrównaniu na 1:1 nawet pachniało podziałem punktów. Końcówka należała jednak do gospodarzy, którzy w doliczonym czasie dobili Pogoń dwoma ciosami.

Odra, która przed tym spotkaniem miała na koncie 41 punktów i zajmowała 13. miejsce, przystępowała do gry po dwóch kolejnych porażkach. Pogoń była wyżej, na 11. pozycji z 43 punktami, więc stawka była oczywista – każdy punkt miał znaczenie. Mecz prowadził L. Karski, a od pierwszych minut widać było, że nikt nie zamierza odpuszczać ani centymetra boiska.

Odra objęła prowadzenie, ale Pogoń nie odpuściła

Pierwszy sygnał ostrzegawczy goście dostali w 19. minucie, kiedy D. Tront otworzył wynik i dał Odrze prowadzenie 1:0. Dla Pogoni nie był to jeszcze cios nokautujący, bo zespół z Grodziska Mazowieckiego próbował odpowiadać i nie pozwalał rywalowi na spokojne kontrolowanie tempa. Już w 22. minucie żółtą kartkę obejrzał J. Pochcioł, co dobrze pokazywało, że spotkanie szybko zaczęło się zaostrzać.

Po przerwie Pogoń wyszła na drugą połowę z widoczną chęcią odwrócenia losów meczu. Już na starcie doszło do korekty w składzie – D. Jaron pojawił się za H. Adamczyka, a później z ławki ruszyły kolejne roszady. Goście starali się przyspieszyć grę, częściej szukali wejść w pole karne i wyraźnie podkręcili tempo. Na krótką chwilę przyniosło to efekt, bo gospodarze oddali rywalowi trochę przestrzeni.

W 53. minucie żółtą kartkę dostał K. Los, cztery minuty później upomniany został K. Noiszewski. Pogoń nie panikowała, ale musiała grać coraz odważniej. I właśnie wtedy, w 63. minucie, przyszło wyrównanie – S. Gieroba doprowadził do stanu 1:1 i na stadionie w Opolu zrobiło się naprawdę nerwowo. Przez dłuższy fragment mogło się wydawać, że to spotkanie zakończy się dla gości wywalczonym remisem.

Końcówka przesądziła o wszystkim

Pogoń nie odpuszczała także po golu na 1:1, a trener próbował szukać świeżych sił. Na boisku pojawili się kolejni zawodnicy, jednak z czasem to Odra zaczęła odzyskiwać kontrolę nad wydarzeniami. Gospodarze również sięgali po zmiany, ale najważniejsze było to, że w samej końcówce zachowali więcej zimnej krwi.

W 90. minucie L. Ramos trafił na 2:1 i to był moment, po którym goście z Grodziska Mazowieckiego wyraźnie stracili grunt pod nogami. Chwilę później padł jeszcze trzeci gol dla Odry, tym razem po niefortunnym samobójczym trafieniu A. Gajgiera. Zamiast jednego punktu zrobiła się bolesna porażka 1:3, a Pogoń wraca z Opola z dużym niedosytem.

Dla Odry to ważne przełamanie po dwóch ostatnich niepowodzeniach. Zespół z Opola umocnił się na 13. miejscu i ma na koncie 41 punktów, a przy dwóch kolejkach do końca sezonu może patrzeć na tabelę z trochę większym spokojem. Z perspektywy Grodziska Mazowieckiego najbardziej szkoda jednak tego, że mecz był przez długi czas do ugrania. Właśnie taki moment jak ten w Opolu potrafi w końcówce sezonu zaboleć najbardziej.

Odra OpoleStatystykaPogoń Grodzisk Mazowiecki
3Gole1