Piecza zastępcza zaczyna się tam, gdzie dziecko traci bezpieczeństwo

FOT. Powiat Grodziski
Za urzędowym terminem kryją się często minuty napięcia, policyjny sygnał i decyzja o tym, że dziecko nie może już zostać tam, gdzie było dotąd. W Grodzisku Mazowieckim o pieczy zastępczej opowiada Katarzyna Bęben z Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie, pokazując system od środka – bez upiększania, za to z naciskiem na bezpieczeństwo. To właśnie ono uruchamia działania policji, pracowników socjalnych, lekarzy i sądu, gdy dom przestaje być miejscem, które chroni.
- Gdy interweniuje policja, liczą się godziny, nie formularze
- Rodziny zastępcze dają najbliższe domowi warunki, ale jest ich za mało
- Dziecko wnosi do nowego domu lęk, tęsknotę i potrzebę czasu
Gdy interweniuje policja, liczą się godziny, nie formularze
Piecza zastępcza zaczyna się tam, gdzie rodzinny dom nie daje już dziecku podstawowej ochrony. Chodzi o dzieci, które z różnych powodów nie mogą wychowywać się przy rodzicach biologicznych, a więc trafiają do rodziny zastępczej albo do placówki opiekuńczo-wychowawczej.
Najczęściej decyzja zapada wtedy, gdy pojawia się zagrożenie zdrowia lub życia. Powodem bywa przemoc, uzależnienie, ciężkie zaniedbanie albo sytuacja, w której dziecko zostaje bez opieki. W takich momentach nie ma miejsca na długie procedury – działa policja, często razem z pracownikiem socjalnym i ratownikiem medycznym. Jeśli trzeba, sąd podejmuje decyzję nawet ustnie, tak by dziecko jak najszybciej trafiło do bezpiecznego miejsca.
Rodziny zastępcze dają najbliższe domowi warunki, ale jest ich za mało
Najlepiej ocenianą formą pieczy są rodziny zastępcze, bo dziecko ma w nich warunki najbardziej zbliżone do zwykłego życia rodzinnego. System przewiduje kilka rozwiązań:
- rodziny spokrewnione,
- rodziny niezawodowe,
- rodziny zawodowe,
- rodzinne domy dziecka.
Każda z tych form wymaga czasu, odpowiedzialności i gotowości do pracy z dzieckiem, które często ma za sobą trudne doświadczenia. Kandydaci nie trafiają do systemu z dnia na dzień. Przechodzą rozmowy, ocenę psychologiczną, sprawdzenie sytuacji rodzinnej i materialnej, a potem szkolenia oraz praktyki. To ważny etap, bo pozwala zderzyć wyobrażenia z codziennością.
Z wypowiedzi Katarzyny Bęben wynika też problem dobrze znany w całym kraju – rodzin zastępczych brakuje. W efekcie młodsze dzieci częściej znajdują miejsce w rodzinach, a starsze częściej trafiają do placówek. Każde takie rozstrzygnięcie to dla systemu trudny wybór między tym, co byłoby najlepsze, a tym, co w danym momencie jest po prostu dostępne.
Rodzina zastępcza może też odmówić przyjęcia dziecka. Dostaje informacje o jego sytuacji na tyle, na ile są one znane, i sama ocenia, czy podoła zadaniu. To decyzja wymagająca rozsądku, bo dzieci przychodzą z różnymi potrzebami – także zdrowotnymi i rozwojowymi.
Dziecko wnosi do nowego domu lęk, tęsknotę i potrzebę czasu
Moment odebrania dziecka z dotychczasowego miejsca jest dla niego ogromnym przeżyciem. Nawet jeśli wcześniejszy dom był trudny, dziecko zwykle reaguje lękiem, niepewnością i tęsknotą. Pierwsze dni w nowym miejscu bywają ciche i ostrożne, ale zdarza się też płacz, wycofanie albo silny bunt. Zaufanie nie pojawia się od razu – trzeba je budować cierpliwie, bez presji.
Duże znaczenie ma też rodzeństwo. Zasadą jest, by nie rozdzielać dzieci, bo więzi między nimi są bardzo ważne. W realiach systemu nie zawsze da się to jednak utrzymać, zwłaszcza przy liczniejszym rodzeństwie i ograniczonej liczbie miejsc. Wtedy decyzje zapadają tak, by zabezpieczyć potrzeby każdego z dzieci możliwie najlepiej.
Piecza zastępcza ma z założenia charakter przejściowy. Jej celem jest powrót dziecka do rodziny biologicznej, a rodzice zwykle mają około 18 miesięcy na poprawę sytuacji i spełnienie wymagań sądu. Tyle teoria. W praktyce powroty zdarzają się rzadko, a dzieci potrafią spędzić w pieczy wiele lat, bo zmiany w rodzinie biologicznej nie następują albo postępowania ciągną się długo.
W tym wszystkim dobro dziecka oznacza coś więcej niż dach nad głową. To bezpieczeństwo, stabilność, relacje i szansa na rozwój bez stałego napięcia. Właśnie pod tym kątem sąd i instytucje muszą ważyć każdą decyzję – czy dziecko powinno zostać w rodzinie, czy jednak musi trafić do miejsca, w którym będzie naprawdę chronione.
na podstawie: Powiat Grodziski.
Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Powiat Grodziski). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.
Widzisz błąd lub nieaktualną informację? Zgłoś błąd, sprostowanie lub uwagę
![]()
Ostatnie Artykuły

Dwa budynki zostaną podświetlone na czerwono. To znak sprzeciwu

Nowa więźba dachowa przy Wojska Polskiego 85. To nie koniec zmian

Jedna kreska, wiele emocji. Rodzinne warsztaty w Grodzisku Mazowieckim

Kaski dla uczniów z okolic Grodziska. Zmieniły się przepisy

Syreny alarmowe zabrzmią w Milanówku. To będą tylko testy systemu

Atak z powietrza. W Mińsku Mazowieckim ćwiczono reakcję, a na Mazowszu w 360 miejscach

Dorośli mieszkańcy Podkowy Leśnej mogą bezpłatnie trenować wspinaczkę

W Grodzisku Mazowieckim mieszkańcy przećwiczą reakcję na atak z powietrza

Rodzice porozmawiają o ekranach. W Milanówku odbędzie się wykład

Ul. Słowackiego po remoncie. Nowa nawierzchnia i odwodnienie

Bezpłatna joga dla dzieci w Milanówku. Zajęcia ruszają we wtorek

Około 80 kilometrów na rowerze. Trasa z Milanówka do Warszawy

Strażacy pokażą, jak przygotować się na kryzys. Spotkanie w Milanówku

5 mln zł dla ZHP. Powstaną miejsca schronienia i zaplecze dla służb
Przydatne dane teleadresowe
- Sąd Rejonowy w Grodzisku Mazowieckim - kontakt, wydziały, godziny
- PCPR Grodzisk Wielkopolski - kontakt, godziny, pomoc dla rodzin i osób z niepełnosprawnościami
- GOPS Jaktorów - kontakt, godziny, zasiłki i pomoc społeczna
- Stawy Walczewskiego w Grodzisku Mazowieckim - kontakt, dojazd i tereny rekreacyjne
- Urząd Gminy Żabia Wola - kontakt, godziny, wydziały i e-usługi
- Biuro Powiatowe ARiMR w Grodzisku Mazowieckim - kontakt, godziny, zakres działania
