Uwaga! Upał (komunikat RSO)

Miska wody może uratować zwierzę. Latem liczy się każdy drobny gest

Miska wody może uratować zwierzę. Latem liczy się każdy drobny gest

W letnim skwarze zwykła miska z wodą potrafi zrobić różnicę między ulgą a zagrożeniem. Gdy temperatura rośnie, zwierzęta szukają cienia, chłodu i choćby chwili wytchnienia. Nie potrzeba wielkich działań, by realnie im pomóc. Czasem wystarczy kilka prostych nawyków i odrobina uważności.

  • Miska w cieniu bywa najprostszą pomocą
  • Schronienie przed upałem nie kończy się na cieniu
  • Samochód i rozgrzany asfalt nie wybaczają

Miska w cieniu bywa najprostszą pomocą

Latem zwierzęta szybciej się męczą, tracą siły i potrzebują stałego dostępu do wody. Najłatwiej zacząć od rzeczy banalnej, ale bardzo skutecznej – postawić miskę tam, gdzie łatwo ją znaleźć, a jednocześnie gdzie nie będzie się nagrzewała od słońca.

Warto pamiętać o kilku podstawach:

• naczynie powinno stać w cieniu,
• podłoże musi być stabilne, żeby miska się nie przewracała,
• lepiej unikać miejsc wystawionych na pełne słońce,
• wodę trzeba regularnie wymieniać, aby była świeża, czysta i chłodna.

To drobny gest, ale dla spragnionego zwierzęcia ma znaczenie większe, niż wygląda z zewnątrz. Przy domu, sklepie, firmie czy w parku taka miska może stać się pierwszym bezpiecznym przystankiem.

Schronienie przed upałem nie kończy się na cieniu

Sam dostęp do wody nie wystarcza, jeśli zwierzę nie ma gdzie się ukryć przed żarem. W czasie upałów liczy się także chłodne miejsce do odpoczynku, z dala od bezpośredniego słońca. Dla psa trzymanego w budzie ma znaczenie zarówno konstrukcja, jak i materiał. Najlepiej sprawdza się solidne, drewniane rozwiązanie z osłoną, która chroni nie tylko przed deszczem, ale i przed nagrzaniem.

Źle znoszą się z latem metalowe elementy. Blacha i łańcuchy bardzo szybko się rozgrzewają, a to grozi bolesnymi poparzeniami. Dlatego ważne jest także to, by pies nie był stale trzymany na uwięzi. Łańcuch ogranicza ruch, utrudnia znalezienie chłodniejszego miejsca i odbiera możliwość spokojnego odpoczynku.

W kojcu albo ogrodzonej przestrzeni zwierzę powinno mieć dość miejsca, by swobodnie się położyć, obrócić i schować przed słońcem. Bez tego nawet cień niewiele da, bo przegrzanie przychodzi szybciej, niż wielu opiekunów przypuszcza.

Samochód i rozgrzany asfalt nie wybaczają

W upały szczególnie niebezpieczny staje się samochód pozostawiony na słońcu. Nawet krótka chwila może skończyć się tragedią, także wtedy, gdy okno jest lekko uchylone. Wnętrze auta nagrzewa się błyskawicznie, a dla zwierzęcia oznacza to ryzyko utraty zdrowia, a nawet życia.

Warto też uważnie planować spacery. Najbezpieczniejsze są godziny poranne, późny wieczór i chłodniejsze fragmenty dnia. W środku upalnego dnia asfalt potrafi rozgrzać się do tego stopnia, że parzy psie łapy. Prosty test dłonią mówi wiele – jeśli nawierzchnia jest zbyt gorąca dla człowieka, jest też zbyt gorąca dla zwierzęcia.

Nie wolno przechodzić obok takich sytuacji obojętnie. Jeśli zwierzę nie ma wody, stoi na słońcu albo jest pozostawione w aucie, trzeba reagować. Czasem wystarczy zwrócić uwagę opiekunowi. Innym razem potrzebne jest zgłoszenie sprawy odpowiednim służbom. To właśnie taki moment, w którym zwykła czujność może mieć realny ciężar.

na podstawie: UM Milanówek.